Podziel się

Kto może wozić towary niebezpieczne?

A to zależy:

  • jaki to towar,
  • jak zapakowany i
  • ile go jest.

Na wstępie trzeba sobie wyjaśnić,  które towary na drodze nazywane są niebezpiecznymi. Formalnie są to towary wymienione w Umowie europejskiej dotyczącej międzynarodowego przewozu drogowego towarów niebezpiecznych (ADR). Chodzi tu o towary,  które z uwagi na swe właściwości fizyczne bądź chemiczne są groźne dla ludzi bądź środowiska w przypadku ich niezamierzonego uwolnienia. W czasie ich transportu problemem jest nie tyle ich masa lecz głównie  ich właściwości takie jak np. wybuchowość, zapalność, promieniotwórczość czy choćby wysokie ciśnienie pod jakim są przewożone. Przewóz, ściśle sklasyfikowanych towarów niebezpiecznych, jest dozwolony tylko na warunkach opisanych w Umowie ADR. Kierowca przewożący towary niebezpieczne, które nie są zwolnione z przepisów ADR w całości lub części, powinien posiadać ZAŚWIADCZENIE ADR – potwierdzające spełnienie wymogów ustawowych (np. ukończone 21 lat) odbycie odpowiedniego szkolenia i zdanie egzaminu. Pojazdy w czasie takiego transportu są oznaczone ( np. pomarańczowymi tablicami) oraz wyposażone w sprzęt do działań ratowniczych. Firmy transportowe oraz nadawcy i odbiorcy takich towarów muszą zatrudniać dodatkowo doradców do spraw przewozów towarów niebezpiecznych.

Są i takie towary niebezpieczne, które choć sklasyfikowane jako niebezpieczne, nie podlegają pod przepisy ADR i ich transport drogowy może się odbywać na ogólnych zasadach obowiązujących w transporcie. Przykładem może być: mączka rybna, materiały namagnesowane, wapno palone, suchy lud jako chłodziwo, plewy czy szmaty zaolejone. Towary takie może więc wozić zasadniczo każdy kierowca choć towary te niekiedy wymagają odpowiedniego przygotowania.

Towar niebezpieczny (choć zdecydowanie nie każdy) może być w czasie transportu wyłączony z stosowania wielu obowiązków, jeżeli jego ilość w opakowaniu jednostkowym (detalicznym) nie przekracza wskazanych w Umowie ADR norm (np. dla benzyny jest to 1 litr, a dla terpentyny jest to 5 litrów). Dodatkowo opakowania transportowe ( zawierające opakowania jednostkowe) nie przekraczają, również wskazanej w Umowie, masy (30  kg dla opakowań typu karton lub 20 kg dla tac obciągniętych folią).   Taki transport wykonać może każdy kierowca, przeszkolony w swoim zakładzie stanowiskowo z zagrożeń jakie stwarzają przewożone towary.  Pojazd w czasie takiego transportu nie będzie wyróżniony w ruchu drogowym pomarańczowymi tablicami. Jeżeli jednak masa brutto tak przewożonych towarów niebezpiecznych przekroczy 8 ton to samochód będzie oznaczony rombem z zaczernionymi rogami z przodu i z tyłu. Ten sam znak, choć mniejszy, będzie na wszystkich opakowaniach z tak sprytnie zapakowanymi towarami  niebezpiecznymi. Zwolnienie tego typu przewozów z większości wymagań ADR to wyłączenie LQ –„ilość ograniczona”- z uwagi na ograniczoną ilość towaru niebezpiecznego w opakowaniu.

http://niebezpiecznalogistyka.pl/

Towary niebezpieczne zapakowane powyżej ilości ograniczonej wymagają już opakowań atestowanych i oznaczonych kolorowymi nalepkami ostrzegawczymi. Przy pewnych (małych) ilościach towarów niebezpiecznych w pojeździe, ale zapakowanych już tak jak wymaga Umowa ADR, nadal przewóz może okazać się zwolniony z wielu kosztotwórczych obowiązków. Towary sklasyfikowane posiadają przypisaną kategorię transportową  (przepis 1.1.3.6 w Umowie ADR) i to ona decyduję ile towaru niebezpiecznego może być w pojeździe bez konieczności: posiadania przez kierowcę Zaświadczenia ADR, oznaczania pojazdu, wyposażenia go w sprzęt ratowniczy, stosowną ilość gaśnic, wyznaczania dla firmy doradcy. Dla przykładu dla gazu LPG to 333 kg a dla oleju napędowego to aż 1000 litrów. Zwolnienie z uwagi na kategorie transportowe można stosować tylko pod warunkiem że towary przewożone są w opakowaniach a nie luzem czy w cysternach. Przy takich przewozach obowiązuje jedynie: dokument przewozowy, dwu kilogramowa gaśnica i szkolenie stanowiskowe kierowcy. Z takiego zwolnienia korzystają najczęściej firmy zajmujące się dystrybucją gazu palnego w butlach.

Skomentuj

komentarze